niedziela, 1 grudnia 2013

Od Wiliama c.d Xsawier'a

- Ależ oczywiście, że lepiej~! Chociaż mogłeś wziąć tego sierściucha, by mi nie chuchał swoim toksycznym oddechem prosto w nos...
Xewuś zaśmiał się i przeciągnął.
- Głodny?
- Nie, chce mi się tylko pić~! Ale ja sobie przyniosę~!
Odkryłem kołdrę i moim oczom ukazały się moje nogi, oba uda były zabandażowane, no to chyba nici z chodzenia na jakiś czas... No chyba, że się mocno uprę~! Przez chwile przeszłą mi myśl dlaczego mnie to wcale nie boli, ale potem sam sobie odpowiedziałem, że mnie pewnie naćpali jakimiś lekami.
- Nie ruszaj się, zaraz ci przyniosę.- Xsewuś wyszedł z pokoju.
Oj jakie ciężki było moje życie, trzeba tyle przecierpieć by mieć radochę i w ogóle by było fajnie. Przykryłem się kołdrą i westchnąłem, jakoś tak nie mam humoru... Ale trzeba przecież udawać, prawda~?
Wtedy przyszedł Xsawier i podał mi szklankę wody, a na czoło położył mi mokry i lodowaty ręcznik.
- Jiii~! Zimne~! Musze to nosić?
- Tak.- usiadł na łóżku, ja przyssałem się do szklanki.- Masz fajne bokserki.
Nie pamiętając, że am w budzi wodę zaśmiałem się, przez co prawie się zakrztusiłem.
- Ależ wiem, że fajne~!
- Opowiesz mi coś o sobie?
Wzruszyłem ramionami.
- Nie mam za bardzo co, wychowałem się w sierocińcu, a potem sprawiałem problemy społeczne~!
- Społeczne.
Potrząsnąłem potwierdzająco głową.
- Taka tam zabawa ludźmi~! Xsewuś... Nudno mi poróbmy coś~!

[Xsewuś?]

Brak komentarzy: