poniedziałek, 2 grudnia 2013

Od Xsawiera cd Wiliama

Will rzucił się na mnie.
- To dobrze. - Zrzuciłem go z siebie. - To znaczy, że już nie musisz się na mnie wieszać.
- No wiesz co Xsewuś... myślałem, że mnie kochasz! - Odwrócił się ode mnie udając obrażonego. Położyłem mu rękę na głowie i poczochrałem go.
- Może i tak... ale wiesz... jest to miłość, zaraz jak oni na to mówią...A no tak Miłość Platoniczna. - Uśmiechnąłem się i zwróciłem do Staruszka.
- Na dzisiaj koniec. Idziemy do domu. - Dziadek protestował, ale zignorowałem go. Wsiadłem Ramzesa, a Willa usadowiłem przed sobą. Był taki mały, że spokojnie mogłem go trzymać na kolanach i prowadzić wierzchowca. Will od razu zaczął jęczeć, dlaczego to on nie prowadzi swojego konia.
- Przecież wiem, że nie umiesz jeździć... a nie chce żebyś się zabił po drodze. - Niestety zabrzmiało to tak jakbym się o niego martwił... co w sumie było prawdą. Dojechaliśmy do mojego Zamku. Zszedłem z konia i pomogłem zejść też Willowi. On poszedł od razu do zamku, a ja odprowadziłem jego konia do stajni. Reszta zwierząt bardzo się wzburzyła na widok nowego, ale nie martwiłem się tym. Wróciłem do Zamku, gdzie czekała na mnie niespodzianka...

<Will?>

Brak komentarzy: